FMP i FPP 2012 oczami zawodnika

Opublikowano

Sezon zbliżał się ku końcowi, za nami było już 6 emocjonujących eliminacji- po kolei Warszawa, Piaseczno, Łódź, Nowy Targ, Szczecin i Olsztyn. Jednak całe nasze starania miały przynieść owoce na dwóch ostatnich i jednocześnie najważniejszych imprezach- Finale Mistrzostw Polski w Warszawie oraz Finale Pucharu Polski w Łodzi.

Buggy Pawła

Tragus Szymona

Nowy Buggy Tomka

Warszawa przywitała część naszej ekipy w czwartek. Niestety ulewny deszcz nie pozwolił na trenowanie i udaliśmy się na szał zakupów do jednego z centrów handlowych. W piątek już nie padało, momentami nawet poświeciło słońce, jednak tragiczny stan toru i brak rąk do pracy spowodowały, że treningi ponownie się nie odbyły. Przyjechała spora część zawodników, którzy w tej sytuacji dopieszczali swoje modele lub oddawali się błogiemu lenistwu. Sobota- dzień eliminacji, do godziny 14 wyglądał tak samo jak dzień poprzedni. Pojedyncze osoby krzątały się na torze próbując ratować to, co jeszcze zostało. Zespół SMK był już w komplecie. Pierwszy odważny pojawił się na torze, sędzia rozplanował biegi i zabawa się zaczęła. Liczba zawodników oraz opóźnienie pozwoliły na rozegranie tylko dwóch eliminacji. Ostatnie 3 biegi odbyły się już po tym jak słońce dotknęło horyzontu i ostatni wyścig (w którym miałem okazję uczestniczyć) odbył się w ciemnościach. To było osiem najśmieszniejszych minut w tym sezonie- humor dopisywał, mimo że ludzie byli wymarznięci, a widoczność znikoma, co chwilę padały żarty na temat sytuacji na torze. Momentami nie wiedziałem czy model jest na kołach, czy już leży na dachu. Niestety Pawła wykończyły awarie modelu i zakończył rywalizację w sobotę.

Niedziela- dzień finałów- zaczęła się bez opóźnień. Szybka próba dostosowania ustawień zawieszenia, silnika i byłem gotowy do walki. Tor ciągle się zmieniał i trudno było wykonać szybkie okrążenie, jednak modele są niezwykle wytrzymałe i w większości znoszą takie próby. W moim tragusie niestety padł napęd, i szczęście w nieszczęściu ukończyłem trzeci, natomiast elektryk spisał się super co pozwoliło na zdobycie drugiej lokaty. W klasyfikacji końcowej Mistrzostwa Polski ukończyłem podwójnie na 3-cim miejscu.

Łódź- jeden z ładniejszych torów, który jednak nosi mocne ślady użytkowania spowodowane częstymi lokalnymi zawodami. Jedną z przeszkód był pięknie wykonany mostek mnie więcej w połowie długości toru. Frekwencja dopisała, a załoga SMK stawiła się na piątkowych treningach w następującym składzie: Tomek (ET8), Paweł (ET8), Maciej (mechanik/pomocnik/motywator), Mateusz (ET8) i ja- Szymon (ET8 i IC8 Truggy).

Tym razem pogoda nie zrobiła psikusa, co w połączeniu z organizacją Łódzkiej ekipy dało super wyniki. Biegi były rozgrywane o czasie, dostępny był grill, kompresor, a wieczorem można było posiedzieć przy ognisku i upiec kiełbaskę. Nawierzchnia toru pokryła się gumą z opon modeli i była niewiarygodnie przyczepna, co zmusiło nas do diametralnych zmian w ustawieniach po śliskiej Warszawie. Duże hopy zbierały żniwa- Tomek i Mateusz łamali modele. Dobrze, że mieli części zapasowe i mogli godnie reprezentować nasze barwy. Mi 2x na jednej eliminacji odkręciło się koło w bagusie, a w finale truggy ścięło śrubę od tylnej rozpórki. Na szczęście chłopacy zdołali to jakoś ogarnąć i dokończyłem wyścig.

Tomek zaliczył bardzo udany debiut na zawodach (14 miejsce), równo z Mateuszem w finale B. Paweł i ja dostaliśmy się do finału A gdzie wywalczyliśmy 5-te, 2-gie miejsce oraz Puchar Polski w klasie ET8. W Truggy Puchar zakończyłem na 3-ciej lokacie.


Zawody uważam za udane, pokazaliśmy że trzeba się z nami liczyć i ekipa się rozrasta- mamy nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy jeździć w większym gronie.

 

Z mojej strony chciałbym podziękować tacie za wożenie mnie w tą i z powrotem, mechanikowanie i wytrzymywanie ze mną, mamie za kibicowanie, Mateuszowi za przedsezonową pracę nad mugenem, Pawłowi za ogarnianie po finale MP, Tomkowi za opierdzielanie mnie w chwilach ‘zapomnienia’, całej ekipie za dobrą atmosferę na zawodach i wszystkim którzy mi kibicowali. Bez was nie miałbym szans! Dziękuję. Szymon

Joomla dark templates by template joomla